//////

SYMPTOMY EDUKACJI WIELOKULTUROWEJ

  • Symptomami edukacji wielo­kulturowej jako terapii są uprzedzenia, stereotypy, wzajemna nienawiść i niska samoocena. Nauczyciele, licznie reprezentują­cy to podejście, starają się eliminować negatywne nastawienia i krzywdzące zachowania przez nie prowokowane. Oddzielają zdrowe od chorego, kasują chore podejścia, zastępują pozytyw­nym to, co negatywne. Jak zauważa autorka, u dzieci terapie przebiegają łatwiej, niż u dorosłych, istnieje nawet szansa, by poprzez dostarczenie odpowiednich informacji i doświadczeń zapobiegać powstawaniu uprzedzeń. Praktyki w tym zakresie (np. „turystyczne programy” zogniskowane wokół inicjatyw typu: wspólne budowanie wioski Zulusów dla wzbudzenia sza­cunku wobec czarnych) są jednak wątpliwe. Próby zastępowania chorego podejścia zdrowym mogą być budowaniem ko­lejnych przejawów dominacji. Redukowanie rasizmu, seksizmu i zinstytucjonalizowanej nędzy do odczuć psychologicznych, może pomóc jednostkom, wyposażanym w toku stosownej („psychologicznej”) terapii w lepsze maniery, w ich relacjach z innymi.

SPRAWDZENIE WIADOMOŚCI

Nie trzeba przekonywać, że tego rodzaju sposób sprawdzania wiadomości ucznia nie tylko nie wytwarza u niego nawyku systematycznego studiowania, ale prowadzi do uformowania takiego nawyku powtarzania, który w efekcie pro­wadzi ‚do trrwałego zapamiętania przyswajanych wiado­mości.Jednakże, bez względu na genezę naszych złych nawyków, przyjrzyjmy się owym bardziej specyficznym skargom po to, aby spróbować odpowiedzieć na pytanie, co należałoby zmienić w za­chowaniu, żeby polepszyć sytuację studiujących. Wielu z nich narzeka, że „nie ma czasu na studiowanie czy naukę”. Jedna z bardzo częstych skarg studiujących to stwierdzenie, że trudno jest się im skoncentrować, skupić uwagę na tym, co jest w danym momencie przedmiotem studiowania. Często również narzekamy, że trudno jest nam zapamiętać to, czego się uczymy, że szybko zapominamy to, co przeczyta­liśmy. Bywa i tak, chociaż rzadziej, że studiujący skarżą się na nieumiejętność wyciągania twórczych wniosków z tego, co stu­diowali i następnie zapamiętali.

FOTOGRAFIA I FILM

  1. Nie posiadamy takiej twórczej dokumentacji okresu poiwojennego. Fotogra­fia i film zarejestrowały wiele z naszego aktualnego życia, nie dały jednak w rezultacie syntezy wyglądu i atmosfery miasta, nie stanowiły prawie nigdy — wyjąwszy nieliczne mistrzowskie próby — owego tak potrzebnego skrótu myślowego. Uniechowski fascynuje właśnie łatwością takiej skrótowej obserwacji i oceny. Kreska wychodząca spod jego piórka zmierza nieomylnie, może czasem instynktownie, ku istocie rzeczy.W niebanalnych czasach przyszło żyć i pracować Antoniemu Uniechowskiemu. Jego życie stanowi most, którego jeden przyczółek sięgnął roku 1945. W tym miejscu, w tym momencie, zaczęło się dla wszystkich coś całkowicie nowego.

OWOCNA SPÓŁKA

  1. Dzięki owocnej spółce autorskiej ze swą córką Kry­styną wydał te opowieści drukiem  i możemy bez przeszkód poznać pyszną galerię owych osobników „z fiołkiem”, zaludniających gęsto życie artysty.Nie ma co ukrywać, Antoni Uniechowski naobijał się po warszawskim światku, przenikał niepostrzeże­nie ze środowiska cyganerii do warstwy ludowej, przechodził gładko z salonów arystokracji do knajp przedmieścia. Opisuje swój udział w imieninach przy­jaciela młodości: „To było pierwsze w moim życiu pi­jaństwo, kamień węgielny pod kolorowym gmachem alkoholowych poczynań”. Innym razem wyznaje: „Ni­gdy nie czułem wstrętu do alkoholu”. Z wdziękiem niezrównanym wspomina własne przypadki, tak ści­śle splecione z losami kraju.

 

Skuteczna reklama dla każdej firmy

Reklama jest istotnym elementem prawidłowego funkcjonowania każdej firmy. Wielu przedsiębiorców decyduje się na szeroką reklamę. Ale reklama nie jest jedyną formą zwiększenia sprzedaży czy zainteresowania firmą. Nawet najlepszą reklama nie zastąpi rzetelności danej firmy. Co prawda często się zdarza, że firmy reklamują produkty, które są kiepskiej jakości. W ten sposób, ufając reklamie, wielu konsumentów nabiera się i kupuje reklamowany towar czy korzysta z usług firmy, która jest rozreklamowana. Najlepszą formą reklamy jest zadowolony klient. Klient, który kupi towar czy usługę może być najskuteczniejszą reklamą. Dlatego warto zadbać o właściwy wizerunek formy nie tylko poprzez reklamę, ale też o najwyższej jakości usługi czy produkty. Reklama jest podstawą funkcjonowania każdej firmy, jednak najważniejsze to aby reklamowany towar był zgodny z faktycznym stanem i aby taka reklama nie wprowadzała klienta w błąd. Dobra reklama połączona z dobrym produktem i najwyższej jakości usługami może przynieść zamierzone korzyści.

Nowe media ewoluują w nowe regiony

Najnowszym medium odbioru informacji jest bez wątpienia internet, który zdominował nasze czasy swoim niesamowitym profesjonalizmem. Tak się składa, że sieć oferuje o wiele więcej możliwości niż niektórym ludziom się wydaje, a należą do nich przede wszystkim dostęp do wszystkich informacji kluczowych dla życia często w mniej niż pięć minut. Wyszukiwarki są bardzo dobrze skonfigurowane i odpowiadają najbardziej skomplikowanym potrzebom w zakresie doboru zakresu tematycznego. Ludzie jednak tak bardzo przyzwyczaili się do tych możliwości, że tak naprawdę w ogóle ich nie wykorzystują. Trendy poszukiwania wiadomości sugerują, że podążamy cały czas za określonymi trendami. Rzadko szukamy czegoś naprawdę istotnego, a strony specjalistyczne giną w gąszczu podobnych do siebie witryn. Wcale jednak nie musi tak być. Wszystko zależy po prostu od podejścia ich autorów. Nowe media wymagają ambitnego podejścia. Każdemu zależy na tym, aby jego wiadomość trafiła do szerokiego grona odbiorców, ale żeby to zrobić potrzeba pewnej zachęty. Należy mieć na uwadze to, że internet podlega ciągłej rozbudowie już przez samych jego użytkowników i jest to sytuacja warta poznania.

Internet oknem na świat dla każdego z nas

Internet jest obecnie jednym z najdynamiczniej rozwijających się środków masowego przekazu, czego nie da się ukryć. Przede wszystkim sieć jednak jest nie tylko dla nas źródłem codziennej rozrywki czy narzędziem pracy, to bowiem również swego rodzaju okno na świat, dzięki któremu każdy z nas może każdego dnia w miarę szybko zapoznawać się nie tylko z najświeższymi, ale również z najważniejszymi informacjami z kraju oraz ze świata. Na różnego rodzaju portalach oraz stronach internetowych możemy więc dzisiaj znaleźć wiele ciekawych wiadomości, a znaczna część z nich dotyczy nie tylko tych krajowych wydarzeń, ale również i wydarzeń z najodleglejszych zakątków świata. Na pewno dzisiaj więc wszelkie informacje są w stanie rozchodzić się w błyskawicznym tempie i to właśnie w ten sposób możemy dowiadywać się bardzo szybko o różnego rodzaju wydarzeniach, katastrofach oraz innych zdarzeniach. Co więcej, w ten sposób niewątpliwie również możemy w miarę szybko spieszyć z pomocą poszkodowanym w rożnych wypadkach.

Krytycznie nastawienie do wiadomości

Czy czytelnik powinien mieć krytyczne nastawienie do prezentowanych mu każdego dnia wiadomości. Otóż powinien, ale czym ma się ono przejawiać. Przede wszystkim bardzo istotne jest sprawdzenie źródeł i dochodzenie do prawdy we własnym zakresie. Komentowanie artykułów lub innych przekazów medialnych jest jak najbardziej istotne. Dzisiaj można to bardzo szybko zrobić za pomocą Facebooka lub innych mediów łączących w jedną całość bardzo duże grupy osób. Tak się składa, że jesteśmy skazani na wielkie ilości wiadomości każdego dnia, ale musimy umieć wybierać i oddzielać te istotne, od tych mniej ważnych, aby uzyskać pełen komfort psychiczny. Oczywiście na pierwszy rzut oka może wydawać się to bardzo trudnym zadaniem, ale dla chcącego nic trudnego. Po prostu musisz się skoncentrować w pewnym momencie na swoich potrzebach. Bądź krytyczny i nie bój się oceniać. Dzięki temu dziennikarze wiedzą czego ich odbiorcy się od nich spodziewają. To bardzo ważne w tej branży. Podsumowując, krytyczne nastawienie do wiadomości warto posiadać chociażby z tego powodu, że zdobywasz zdolność analizowania problemów i doskonale zdajesz sobie sprawę z popełnianych przez dziennikarzy błędów.

Do czego służy internetowa reklama

Czy zastanawiałeś się, dlaczego praktycznie na wszystkich stronach internetowych istnieją jednostki reklamowe? Odpowiedź jest prosta, właściciele stron internetowych chcą po prostu na nich sporo zarobić, a najistotniejszym elementem życia sieci są właśnie reklamy kontekstowe. Ich umieszczanie na tematycznych witrynach ma jednak głębsze znaczenie. Najpopularniejszy program Google Adsense sprawia, że reklamowane są na danych portalach jedynie takie przedsięwzięcia, które pasują do tematyki strony, a to zachęca ludzi do ich odwiedzania. To bardzo dobra, precyzyjna forma trafiania w gusta klientów. Zrozumienie podstaw funkcjonowania reklamy w internecie umożliwi ci stwierdzenie, że zazwyczaj są to formy nieinwazyjnego promowania, a do tego sprawnym webmasterom dają pokaźne zarobki. Osoby, które jednak zdecydują się na pozbycie reklam ze swojej witryny mogą tym samym zdobyć większą grupę użytkowników co de facto może być sposobem na przyciągnięcie inwestora strategicznego, reklamodawcy, który będzie zainteresowany wyłącznością na przestawianie swojej usługi na danej witrynie. Reklama w sieci służy przede wszystkim zarabiani, ale jest to też okazja na współpracę i rozwój podobnych biznesów.

Reklama – drażni czy przyciąga

Reklama ma na celu poinformować potencjalnego klienta na temat produktu lub usługi oraz wyrobić w nim zaufanie lub przynajmniej pozytywne wyobrażenie na temat danej marki. Dlatego też przedsiębiorcy robią wszystko, aby reklama tego, co oferują była po prostu wszechobecna, licząc na to, że nieustannie migające przed oczami nachalne banery reklamowe sprawią, że internauta, który właśnie pragnął przeczytać artykuł z wiadomościami o świecie lub też zalogować się do poczty internetowej, pokocha reklamowany produkt. Nic bardziej mylnego. Irytujące banery, które nachalnie podążają za kursorem i pomimo wielokrotnego klikania nie chcą się zamknąć na pewno nikogo nie ustosunkują pozytywnie do reklamowanej marki, która odtąd będzie się kojarzyła z powracającym uczuciem irytacji i bezsilności, jakie powoduje natręt uniemożliwiający nam wykonanie tego, co zamierzamy. Internauta zamiast wybierać reklamowaną markę będzie ją, zatem omijał szerokim łukiem. Wniosek z tego, że zbyt nachalne reklamy w internecie wywierają skutek wręcz odwrotny od zamierzonego, zaś reklamodawcy powinni się zastanowić nad bardziej subtelnymi sposobami promocji.

WŁĄCZENIE SIĘ W PROCES

Tak pojęta edukacja włącza się w proces proeuropejskiej polityki kulturalnej. Stanowi szansę realizacji budowania nowej Wspólnoty – Naszej Wspólnoty – Europy obywatelskiej. W Raporcie Europy zwra­ca się szczególną uwagę na rolę kultury w umacnianiu więzi obywatel­skiej, podkreślając szczególnie działania mające na celu pobudzanie aktywności społeczności lokalnych i umacniania demokracji. Stąd też niezmiernie znaczące są dziś przedsięwzięcia oddolne na szczeblu mi- krospołecznym, których celem jest wyzwalanie inicjatyw zbiorowych i indywidualnych, służących partnerskim działaniom na rzecz edukacji kulturalnej.W realizacji takich zadań ważną rolę może odegrać animacja społecz­no-kulturalna rozumiana tu jako strategia budowania partnerskiego modelu edukacji w społecznościach lokalnych.Pojęcie „animacja” pochodzi od słów łacińskich – anima (dusza), animo (tchnąć ducha, ożywić). W źródłach leksykalnych występuje najczęściej w podwójnym znaczeniu:Jako ożywianie czegoś (w odniesieniu do rzeczy martwych – ry­sunków, przedmiotów, idei itp.).Jako pobudzanie, ożywianie kogoś (w odniesieniu do ludzi – po­budzanie aktywności innych ludzi a także własnej – dodawanie zapału do działania, stymulowanie, motywowanie).

WIELKIE WYZWANIE

Przed nami wielkie wyzwanie – przygotowanie społeczeństwa do życia w wielokulturowej wspólnocie. Obywatele społeczeństwa wielokulturowego winni chro­nić własną odrębność kulturową a jednocześnie rozumieć różnice kul­turowe. I nie chodzi tu tylko o postawę tolerancji, czyli przyzwolenia na istnienie cudzej inności, ale o szacunek dla niej jako wartości wzbo­gacającej ową tożsamość. Kształtowanie i umacnianie takich postaw jest najpilniejszym wyzwaniem edukacji międzykulturowej. Ma to być proces permanentny, realizowany świadomie i programowo na róż­nych szczeblach systemu kształcenia i wychowania. Edukacja ta ma przywrócić wiarę w człowieka, jego moc wewnętrzną i uwrażliwić na potrzeby Innego. Chodzi tu przede wszystkim o uświadomienie społe­czeństwu, że niebezpieczna jest zarówno afirmacja własnej odrębności kulturowej, jak też poddanie się procesom globalizacji i homogenizacji. Za najpilniejsze zadania tej edukacji uważa się dziś umacnianie więzi z własną kulturą, kształtowanie postaw otwartości i dialogu, ale przede wszystkim uczenie nowego myślenia o wzbogacającej roli inności i róż­norodności. Ma to być edukacja nie tylko w duchu dialogu i tolerancji na inność, ale nowego myślenia o wzbogacającej roli inności i różno­rodności.

ZGODNE OPINIE EKSPERTÓW

Słyszymy zgodną opinię ekspertów, że dla edukacji kulturalnej alter­natywy dziś nie ma. Jest już nie tylko potrzebą, ale koniecznością. Bez realizacji tego procesu nie zrozumiemy skomplikowanego świata, za­gubimy się w chaosie wartości, nie będziemy umieli żyć w zgodzie z Innym i samym sobą, nie rozszyfrujemy języka mediów. Ulegniemy po­kusie i zniewoleniu, zatracimy cechy ludzkie.Stąd też edukacja kulturalna staje się dziś ważnym społecznym za­mówieniem i jednocześnie wielkim wyzwaniem. Jest obowiązkiem każ­dego z nas, świadomego jej rangi. Ma być procesem permanentnym, wkomponowanym we wszystkie możliwe sformalizowane struktury, a także realizowanym poza nimi. Za jej szczególnie ważne obszary uznaje się obecnie: wychowanie propokojowe, proobywatelskie, edu­kację wielkokulturową i międzykulturową. Problem edukacji międzykulturowej, który jeszcze nie tak dawno wydawał się naszemu społeczeństwu dość obcy i odległy staje się te­raz jednym z najbardziej doniosłych i palących.

BUDOWANIE PARTNERSKIEGO MODELU

Edukacja kulturalna stanowi dziś jedną z kluczowych kategorii eks­ponowanych w debatach nad współczesnym i przyszłym kształtem na­szej cywilizacji. Przypisuje się jej rangę priorytetową w budowaniu humanistycznego profilu ludzkości na miarę wyzwań nowej epoki.Wartość edukacji kulturalnej – jako szansy odradzania coraz bardziej niszczonej „tkanki ludzkiej” – podkreślana jest w tak ważnych doku­mentach jak m.in. raporty Przyszłość świata, Edukacja dla Europy, Nauczanie i uczenie się – na drodze do uczącego się społeczeństwa, Edukacja. Jest w niej ukryty skarb. Problem ten poruszany jest także naukowej, na konferencjach, w dyskusjach tak na szczeblu centralnym, jak i lokalnym. W ostatnim czasie w naszym kraju sta­nowi aktualny temat w środowiskach nie tylko pedagogów, ale także przedstawicieli innych dyscyplin, pracowników instytucji kultury i oświaty, władz centralnych i samorządów lokalnych.Słyszymy zgodną opinię ekspertów, że dla edukacji kulturalnej alter­natywy dziś nie ma. Jest już nie tylko potrzebą, ale koniecznością. Bez realizacji tego procesu nie zrozumiemy skomplikowanego świata, za­gubimy się w chaosie wartości, nie będziemy umieli żyć w zgodzie z Innym i samym sobą, nie rozszyfrujemy języka mediów. Ulegniemy po­kusie i zniewoleniu, zatracimy cechy ludzkie.

NAUKA POLITYCZNEGO DZIAŁANIA

Uczy politycznego działania, występowania i bronienia inte­resów jednostek i grup w obliczu marginalizacji. Do czasu osią­gnięcia samodzielności przez społeczność, występuje w jej imieniu, biorąc czynny udział w życiu obywatelskim (lokalnie i ponadlokalnie).Odkrywa istotę najważniejszych problemów wspólnoty i wska­zuje drogi ich wspólnego rozwiązania.W ten sposób animator współpracy środowiskowej może realizować swoje najważniejsze zadania, związane z kształtowaniem partnerstwa edukacyjnego. Dosłownie i w przenośni wydeptywać ścieżki, budując więzi pomiędzy jednostkami oraz społecznymi podsystemami rodziny, szkoły i gminy.Opisem tej stylizacji w zakresie zachowań społecznych animatora partnerstwa edukacyjnego kończy się prezentacja pojęcia animacji współpracy środowiskowej. Znaczącym jej uzupełnieniem są teksty, zebrane na dalszych stronach tego opracowania. Wszystkie składają się, jak sądzę, na dość wnikliwy opis tego ciągle nowego, zrodzonego wsku­tek aktualnych uwarunkowań typu animacji, torującego sobie drogę wśród inaczej zorientowanych działań społecznych.

ZESTAWIENIE ELEMENTÓW

Po czwarte, nauczyciel traktujący wielokulturową edukację jako ruch społeczny, uczy dzieci i młodzież politycznego działania, uczy jak występować we własnych interesach i jak ich bronić, zarówno w odnie­sieniu do jednostek, jak marginalizowanych grup.Zestawiając opisane elementy optowanego przez autorkę rozumie­nia edukacji wielokulturowej, skupione w cechach nauczyciela – rze­czywistego sprzymierzeńca swoich uczniów, w odniesieniu do roli i funkcji animatora współpracy środowiskowej, który pracuje w zróżni­cowanym kulturowo, rozwarstwionym i często bardzo podzielonym środowisku, można przedstawić następująco:Animator – sprzymierzeniec negocjuje pomiędzy społecznością, w imieniu której działa, a utrzymującymi władzę. Pozostaje w opozycji wobec władzy.     Stara się przezwyciężać przeszkody blokujące osiągnięcia eduka­cyjne jednostek i grup, odsłaniając je i pracując na zmianę pro­cesów oraz struktur je tworzących.Pracuje w przymierzu ze społecznością, w której działa: niezależ­nie od aspiracji i środków gminy (programy, fundusze) dostrze­ga potencjał tkwiący w poszczególnych osobach i grupach, i organizuje sieć współpracy, bazując w tym na podstawach, ist­niejących już w lokalnej społeczności.

DWUCZŁONOWA BAZA

Ta dwuczłonowa baza jest nie­zbędna. Profesjonalne diagnozy mogą być sprzeczne z tymi, które for­mułują marginalizowane grupy.Poza tym, nauczyciel w ten sposób myślący nie „dociąga” rodziciel­skich możliwości do jakiegoś jednolitego standardu, wynikającego z aspiracji oraz środków, jakimi dysponuje lokalna wspólnota. Raczej dostrzega potencjał tkwiący w poszczególnych osobach i grupach i or­ganizuje sieć współpracy, bazując w tym na istniejących już w lokalnej społeczności podstawach.Po trzecie, traktując ten społeczny ruch serio, poprzez stawanie się rzeczywistym sprzymierzeńcem marginalizowanych społeczności, nauczyciel działa, występując za i w imieniu dzieci tych społeczności w szerzej rozumianym życiu obywatelskim. Oznaczać to może wspie­ranie organizacji, społecznych grup wpływu oraz polityków, gwaran­tujących zabezpieczenie potrzeb dzieci oraz całej wspólnoty. Sprzymie­rzeńcy odkrywają istotę najważniejszych jej problemów oraz sposoby ich rozwiązania.

OCZEKIWANIA NAUCZYCIELA

Po pierwsze, metafora ta sugeruje, że nauczyciel (animator partner­stwa edukacyjnego) rozumie etyczne wyzwania, związane z naucza­niem dzieci innych ludzi i stara się dać im edukację jak najwyższej jakości, ale odpowiednio do ich aspiracji. Oznacza to, że rozpoznaje je, odsłaniając również poszczególne bariery stojące przed uciskanymi, zdominowanymi grupami. Niskie oczekiwania nauczyciela, jego praktyki w zakresie reproduk­cji klasowej są także przykładami barier. Nauczyciel zatem, dokonując takiego rozpoznania, analizuje sam siebie. Znajduje drogi przezwycię­żania przeszkód blokujących osiągnięcia szkolne dzieci z marginalizo­wanych grup i pracuje na zmianę zarówno procesów, jak i struktur które przeszkody te utworzyły.Po drugie, nauczyciel rozumiejący wielokulturową edukację jako ruch społeczny i poważnie go traktujący uczy się pracować w przymie­rzu ze społecznością, z której przychodzą jego uczniowie. W jego pra­cy z klasą oznacza to kształtowanie „pedagogii na bazie zarówno profesjonalnej diagnozy, jak i ustawicznego dialogu z rodzicami i inny­mi członkami lokalnej społeczności”.

UTRATA CHARAKTERU

  • Cho­dzi tu bardziej o, dokonujące się w związku z jego funkcjonowa­niem, przenoszenie władzy w sferę kontroli decyzji, diagnozy sytuacji i alokacji środków. Ruchy bazują na analizach interesów, ważących się w nierównych relacjach władzy. Konstytuują się poprzez opozycję. Sleeter w związku z tym argumentuje tezę, że wielokulturowa edu­kacja traci obecnie swój wartościowy charakter społecznego ruchu. W największym skrócie można przedstawić jej wywód następująco: ak­tywiści, działacze społeczni, którymi stają się nauczyciele – „czytelnicy” licznych programów, negocjują pomiędzy społecznością, w imię której działają, a utrzymującymi władzę. Jak wskazują na to analizowane do­świadczenia, są bardziej „słuchani” przez tych drugich, przestając być ich oponentami i stając się jedynie nie do końca rzeczywistymi sprzy­mierzeńcami pierwszych. Sprzymierzeniec, który nie stawia oporu nie jest w pełni wartościowy dla reprezentowanej grupy. Związek pomię­dzy działaczami a tymi, w imieniu których działają ma znaczenie kry­tyczne. Kiedy niknie, ruch zanika również.Jednak, jak wykazuje autorka, w nauczycielach poważnie traktują­cych tę metaforę, tkwią potencjalne możliwości korzystnego rozwoju edukacji wielokulturowej.